|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Dobrochna jedzie do Hama, tam, gdzie jest mitreum
Hama to spore miasto na trasie z Damaszku do Aleppo. Przejeżdżaliśmy przez nie pierwszego dnia trwania Silk Road Festival, ale nie zatrzymaliśmy się ani na chwilę. To było w tym czasie, kiedy jeszcze nie zorientowaliśmy się, że nasza syryjska przewodniczka Maya uważa za swój obowiązek jedynie transportowanie nas z punktu A do punktu B i żywienie po drodze (a może dożywiała głównie samą siebie, bo – jak czas pokazał – bardzo lubiła jeść i wiecznie była głodna). Przegapiliśmy więc Hama z jego wielkimi kołami wodnymi, noriami, napędzanymi przez wody rzeki Asi. Ale Mayę i jej specyficzne pojmowanie zadań przewodnika obsmaruję winnym miejscu. Tym bardziej, że Dobrochna nie z powodu norii pojechała do Hama, tylko do Mitreum odkrytego kilka lat temu przez prof. Gawlikowskiego. Pisałam o tym do „Gazety” na stronę nauki. Czy muszę dodawać, że stanowiska archeologicznego z Mitreum także nam nie pokazała?Nie było na to szans, zwłaszcza, że Mitreum jest nie w Hama lecz w maleńkiej wiosce Hawarte, ok. 60 km od Hama. Środa – 13 października
niedziela, 17 października 2010, joannagrabowska_net
|